sobota, 12 stycznia 2013

kiedyś ktoś...

tak pisał do mnie w liście...



"ta miłość jest skazańcem
zasądzonym na śmierć
umrze
za krótkie dwa miesiące

na świecie jest przestrzeń i czas
odejdziesz ode mnie

na świecie jest niemoc i konieczność
nie zatrzymam cię
żadnym pocałunkiem"


                                                   H. Poświatowska





czy jeszcze ktokolwiek pisze listy?
pytałam gimnazjalistów, ilu z nich napisało lub dostało list...
na 60 osób tylko 3 podniosły rękę...
listy z moim adresem śpią spokojnie w kilku pudełkach...

7 komentarzy:

  1. Piszą gimnazjaliści..
    Uwierz mi. Piszą. :)
    Piękne zdjęcia u Ciebie...
    I przepięknie Ci Ktoś napisał...

    OdpowiedzUsuń
  2. Też mam kilka listów....
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Miałam wiele takich listów ... Musiałam je spalić. Przynajmniej wtedy tak myślałam ... Teraz strasznie tego żałuję :( Poruszyłaś bolesne struny ;) Co to było za uczucie zobaczyć listonosza i dostać do ręki grubą kopertę ... ^^ A później z wypiekami na twarzy czytać po kryjomu, tak by nikt nie widział ... I w ciągu dnia wracać do tej lektury ... :) A teraz? Jeśli listonosz, to tylko z rachunkami, mandatem lub w najlepszym wypadku kartką świąteczną :/
    Toniu piszą listy? Nie wierzę! Chyba że w komputerze! Albo "liściki" na lekcjach ;) Bardzo chciałabym się mylić.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do mnie też już tylko rachunki listonosz przynosi :-)
      Rownież mi się wydaje, ze młodzież teraz stać jedynie na zmianę statusu na facebooku z "wolny" na "w związku" i odwrotnie, by okazać swoje uczucia... Chyba teraz nie ma miejsca już na skrapianie kartek perfumami lub łzami w tym plastikowym, pustym świecie...

      Usuń
    2. Smutne to prawda ... ? Smutne, że większość z tych młodych ludzi najprawdopodobniej nigdy nie zazna uczucia ciekawości, podniecenia, które to towarzyszy otwieraniu koperty z listem ... Bo porównać tego do odczytywania mail-a wg mnie nie można ...

      Usuń