wtorek, 21 grudnia 2010

Przed świętami...

My również szykujemy się do świąt ale... bardzo powoli... Do dziś był szał z przygotowaniem strojów na jasełka ale to już za nami więc spokojnie zabieramy się za wprowadzanie świątecznej atmosfery. Lepimy, kleimy, wycinamy, wieszamy.... Mamy czas, choinka przywędruje do nas dopiero w czwartek.









Jutro koniecznie muszę zabrać się za odnowienie szopki....

Gdy księżyc zachodzi...

Żałuję, że nie mam lepszego sprzętu ale... jak się nie ma, co się lubi, to się lubi - co się ma...














poniedziałek, 20 grudnia 2010

Smutna nowina...

Zaginęła nasza Lilo... od 2 dni nikt jej nie widział... Nie wiem jak powiem o tym  mojej Kochanej.


Został tylko smutny Lopez. Może to tylko moja wyobraźnia ale ja widzę smutek w jego oczach. A co jak co, na smutkach to ja się dobrze znam...


Kochana będzie niepocieszona... Pamiętam, że będąc w jej wieku też straciłam ukochanego kota tuż przed świętami, rodzice dali mi prezent kilka dni wcześniej, by osuszyć moje łzy ale to i tak nie ukoiło poczucia żalu i straty, które wtedy odczuwałam w moim małym sercu.     
Nie powiem Jej... A gdy zapyta, skłamię, że może jeszcze wróci...

czwartek, 16 grudnia 2010

Od kilku dni...

... zakatarzona, obolała, smutna, coraz starsza...




poniedziałek, 6 grudnia 2010