czwartek, 27 października 2011

Książki... owszem czytam...




Oprócz wszystkim znanych - "20 minut dziennie codziennie" dla nich, wykradam również chwile dla siebie.
Bardzo lubię.
Nie kupuję.
Wypożyczam.
Nigdy nie planuję jaka książka będzie następna...
 Kiedyś dużo poezji, jakieś science-fiction lub fantasy, powieści w stylu M. Rodziewiczówny.
Obecnie głównie książki biograficzne ale nie tylko...

Teraz...


czwartek, 20 października 2011

0 Rh+ ...

Obżeram się czekoladą...

Biorąc pod uwagę moje anorektyczne zachowania to dość osobliwe...
Taki dzień...
Taki nastrój...

Dobrze, że mam w domu honorowego dawcę krwi... 
Dzięki niemu mam się czym obżerać...

A swoją drogą namawiam do oddawania!!!
Ja nie mogę niestety...

Wiele przydatnych informacji znajdziecie tutaj:
- Dar krwi
- Krewniacy
- Krwiodawcy
- Honorowi

sobota, 15 października 2011

Dynia...


Pyszna...
Przepis wynalazłam tutaj. U nas w wersji - kasza gryczana, dynia, czosnek, cebula, przecier pomidorowy.

poniedziałek, 10 października 2011

Dziewczyna z perłą...





"Jedynie w uszkodzonej muszli rodzi się perła..."
                                                                    Renata Szuman-Fikus



 

piątek, 7 października 2011

Miłość rośnie wokół nas...



Jest nas więcej...

kiedy ciocia przyniosła kociaka, stwierdziłam - o nie...
ale kiedy Kochana go zobaczyła i krzyknęła - popatrz mamo, ma taka samą plamkę na czole jak Lilo...
kociak został...
Lopez z niepokojem przyglądał się "temu"...
w końcu łaskawie przygarnął ale nie zezwolił na ssanie siebie... :-)

jak by mało było nowości to...
wieczorem mąż przyniósł coś w pudełku...
tym razem nic nie powiedziałam...
dzieci piszczały z zachwytu...
Lopez z pełnym pogardy spojrzeniem wyszedł...

jest wesoło :-)





poniedziałek, 3 października 2011

Prawie...


sobotni wyjazd...
prawie się udał...
prawie wszystko załatwiliśmy...
ale prawie to za mało, aby człowiek był z siebie zadowolony...

bym ja była z siebie zadowolona...


jestem... prawie...